- Mówiłem ci...
- Słyszałem. - Chłopak niedbale machnął ręką. - I co mi teraz zrobisz? Nie mogę wrócić tą samą drogą, a wy nie możecie mnie tutaj zostawić, żeby martwi mnie znaleźli, prawda?
- Zastanawiam się nad tym - powiedział Jace.
W tym całym pandemonium Clary poczuła, że ktoś chwyta ją za nadgarstek.
Próbowała się wyrwać.
- Przestań, idiotko, to ja - powiedział jej do ucha Jace.
- Dzięki. Miło, że w ogóle coś mi dałeś. - Panujące między nimi napięcie przytłaczało ją jak wilgotne powietrze. - To lepsze niż kąpiel w spaghetti.
- Jeśli z kimś się podzielisz tym osobistym wyznaniem, będę musiał cię zabić - ostrzegł ją Jace ponurym tonem.
- Większość psychologów uważa, że wrogość to w rzeczywistości wysublimowany pociąg seksualny - oznajmiła Clary.
- Aha - mruknął Jace. - To mogłoby wyjaśnić, dlaczego tak wiele osób mnie nie lubi.
- Ja cię lubię - wtrącił szybko Alec.
- To dlatego że łączy nas braterskie uczucie - stwierdził Jace, podchodząc do biurka.
- Tak, ale spodziewałem się czegoś, no wiesz... - rzucił protekcjonalnie i nakreślił rękami kształt mniej więcej wielkości kota.
- To Kielich Anioła, a nie Muszla Klozetowa Anioła - odezwała się Isabelle.
- Na Anioła. - Jace zmierzył potwora wzrokiem od stóp do głów. - Wiedziałem, że Wielkie Demony są brzydkie, ale nikt mnie nie ostrzegł przed ich zapachem.
Abbadon zasyczał, ukazując dwa rzędy wyszczerbionych zębów ostrych jak szkło.
- Nie jestem pewien co do tego wiatru i wyjącej ciemności, bo odór bardziej mi się kojarzy z wysypiskiem śmieci - ciągnął Jace. - Na pewno nie pochodzisz ze Staten Island?
Fidelis ad Mortem.- Wierni do śmierci - przetłumaczył Luke, idąc za jej spojrzeniem.
In Hoc Signo Vinces.- Co to znaczy? - spytała.
- ,,Pod tym znakiem zwyciężysz".
[...] - Boże, ty idiotko! - [...] - Dlaczego ty nigdy nie myślisz?
[...] - Zabawne, jak odwrócone M przypomina W, prawda? [...]
,,Nie możesz ratować innych, dopóki nie uratujesz siebie", rozległ się głos w jej głowie.
- O czym myślisz?! - krzyknął.
- O tym, jak inaczej wygląda wszystko tam w dole. No wiesz, teraz, kiedy widzę.
- Wszystko w dole jest dokładnie takie samo, jak było - odparł, skręcając w stronę East River i Mostu Brooklyńskiego. - To ty jesteś inna.
A jakie są Wasze ulubione cytaty? Podzielcie się w komentarzach!
And may the odds be ever in your favor!
Uwielbiam Dary anioła <3 Najbardziej oczywiście Jace'a :D
OdpowiedzUsuń